Ja gram na bramce i kocham to po protu Lubię dreszczyk emocji gdy biegnie na mnie jakiś wielkolud z piłką a ja jestem tuż przed nim. Coś pięknego A gdy dostaniesz piłką tam gdzie byś nie chciał - to ejst coś POLECAM
A tak serio, to bardzo lubię tą pozycję bo kręci mnie dreszczyk emocji oraz lubię wrócić z treningów "troszeczkę" poobijany
Aha i z tego co mówią kumple znam się dobrze na tym fachu
Ja też nie gram w żadnym klubie. Gram w piłkę, bo gram. Tak jakoś. Osobiście bardziej wolę chyba siatkówkę (ale jeszcze nie jestem pewien). Ale jak już gra to wolę obronę, bo jakoś nie mam zaufania do innych. Taki już jestem... Czasami jednak lubię "łupnąć" z dystansu lub z bliska, nieważne.
gralem kiedys w klubie przez 3 lata ale go rozwiazali gralem tam na prawej pomocy..Teraz gram na obronie ale jak sie wylatam to na ataku..Raczej nie gram zle.
Czy ja wiem czy tak słabo?? Rekord świada na 100 metrów wynosi ok. 10 sek. A jakby chciał się dostać na zawodowego żołnierza to z egzaminu na bieg nie miałby problemu
_________________ W sprawie adresów NIE PISAĆ!! bo i tak nie oddam
Ja w moim klubie gram na stoperze Bardzo odpowiedzialna pozycja. Uważam iż mogę grać lepiej tylko poprostu jak wchodzę na boisko to inaczej niż na podwórku,a tam o wiele lepiej mi idzie
Ja nie miałem jakieś większej przygody z piłką lecz coś tam mogę o sobie napisać.
Zaczęło to się w 3 klasie podstawówki. Do klas 1-3 przyszedł jeden z nauczycieli w-f, ze odbędzie się nabór do reprezentacji szkoły w w/w wieku. Na początku były 3 otwarte treningi dla wszystkich i po nich trener/nauczyciel wytypowałem najlepszą piętnastkę do reprezentacji szkolnej. Jakoś stało się, że znalazłem się wśród wybranków. Będąc szczery nie będę pisał iż byłem jeden z lepszych itp. bo na tamte dni byłem jeden z gorszych w kadrze. Poszło nam średnio w Lidze Bydgoskiej zajęliśmy 5 miejsce na 7 drużyn ja zagrałem tylko w około 5 meczach i strzelił 1 bramkę. W tym sezonie nie miałem stałej pozycji i w sumie wędrowałem od obrony do ataku lecz głównie grałem na środku pomocy. Za rok będąc w 4 klasie trener kontynuował prowadzenie nas. Podziękował 2 zawodnikom i dokooptował do nas 2 młodszych wyróżniających się graczy. W tym roku jednak moja rola w zespole była zupełnie inna i zagrałem w 14 meczach na 18 możliwych i o dziwo trener nie wystawił mnie tylko w 2 meczach a w 2 pozostałych nie mogłem grać z powodu kontuzji/choroby. W tym sezonie miałem jednak już stałą pozycję tj. grałem na lewym skrzydle. W tych 14 meczach strzeliłem bodaj 5 bramek i był to dość dobry wynik jak na pomocnika, a nasza drużyna zajęła 2 miejsce na 10. Ogólnie byliśmy zadowoleni. Myśleliśmy, że to już koniec naszej przygody i już "po kadrze" jednak klub Zawisza Bydgoszcz zorganizował turniej Mistrzostw Bydgoszczy właśnie w tym roczniku. W turnieju wzięło udział 12 szkół+4 bydgoskie kluby. Z racji tego iż graliśmy tam w mniejszym składzie nie łapałem się do składu jako pomocnik i jeżeli chciałem grać miałem zejść na obronę. Zgodziłem się. Po pierwszych dwóch meczach przegraliśmy z Zawiszą 0-1 i z Polonią 1-4. Byliśmy załamani. Kolejne grupowe mecze już wygrywaliśmy i wyszliśmy z drugiego miejsca z grupy. W półfinale trafiliśmy na szkołę która wyprzedziła nas w tej lidze i nie byliśmy pewni zwycięstwa. Po regulaminowym czasie gry było 1-1 i przyszedł czas na karne. Trenerzy mieli wytypować po trzech zawodników. Po tych trzech seriach w karnych było 2-2 i trzeba było jeszcze po jednym. Cały czas 2-2. Znów po jednym i trener wytypował mnie. Podszedłem do piłki i nie zawiodłem go i w karnych wygraliśmy 3-2 po części dzięki mnie. W finale trafiliśmy na Zawiszę i wzięliśmy na nich rewanż wygrywając wygrywając z nimi 2-0. Tak więc wygraliśmy turniej, którego gospodarzem jak i zarówno faworytem był Zawisza. Trener klubu od razu do nas podszedł i zaprosił prawie cały skład do klubu na treningi. Niestety pozycja na której chciałem grać czyli lewe skrzydło była silnie obsadzona i nie miałem prawa wygryźć tego osobnika ze składu. Inna pozycja mnie nie interesowała i po około 3-4 treningach zrezygnowałem z gry w tym klubie i zarazem tak skończyła się moja przygodą z "poważniejszą grą w piłkę".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum