Szkoda, ze w tym dwumeczu tracili bramki w takich okolicznosciach, w jakich tracili, no ale coz. Jesli musieli odpasc, to ciesze sie, ze wlasnie tak, naprawde godnie, po pieknej walce. Manchester pewnie awansuje dalej i jesli mozna szukac jakichs pozytywow, to widac je w perspektywie walki o tytul mistrza Anglii.
W tym spotkaniu zwycięzca nie jest zbyt trudny do przewidzenia. Liverpool nie musi już się oszczędzać na półfinałowe pojedynki w Lidze Mistrzów i jedyne co mu pozostaje i na co ma ciągle realne szanse to upragnione zwycięstwo w Premiership. Arsenal zaś nie ma już szans na wyższe miejsce niż 4 za to nad 5 Aston Villą ma sporą przewagę i nie sądzę by po środowym meczu z Villarreal i przed pojedynkami przeciwko Manchesterowi w Champions League był bardzo zdeterminowany do odniesienia korzystnego rezultatu w Liverpoolu. Stawiam na spokojną i pewną jedynkę.
Wydaję mi się że Liverpool zmotywuje się przed potyczką z Arsenalem i wygra i mam nadzieję że reszta drużyn potknie się i Liverpool wróci na pierwsze miejsce
pulpet, ja też mam taką nadzieję, aczkolwiek trzeba pamiętac, że to jest Arsenal i na pewno się zmotywuję jak na normalny mecz. Przecież w końcu muszą coś wygrywac, aby utrzymac się na 4 pozycji.
Przepiękny mecz, przepiękne dryblingi no i gole. Bohaterem meczu w drużynie z Londynu został Arszawin,który strzelił wszystkie cztery gole dla Kanonierów.Potyczka ta była bardzo wyrównana The Reds byli piekielnie szybcy i wygrywali dużo pojedynków w powietrzu,lecz to niestarczyło na będącego w świetnej dyspozycji Arszawina.
No wiesz, ja bym powiedział że, mimo wszystko mecze z MU, Realem i Chelsea były lepsze.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
No i Liverpool wygrał zgodnie z oczekiwaniami tylko szkoda że Manchester Przegrał ale liczę na ich zadyszkę i Mistrzostwo powędruje do drużny z Liverpoolu
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Odnośnie ich meczu się nie wypowiadam, ponieważ to jest drużyna, której nawet byk się ocieli i zawsze znajdzie się jeden malutki mankament dzięki któremu oni wygrywają. Jest to na przykład dyspozycja dnia, rzut karny, ostre słowa w szatni SAF. Mniejsza o to, niestety w Anglii póki co ciężko im dorównać.
A Liverpool? Ciuła jak zwykle punkty. Ten mecz z Hull był fatalny, żadna drużyna według mnie nie zasłużyła na bramkę. Liverpool grał nonszalancko, bez pomysłu, bramki dla LFC - wszyskie były przypadkowe. 1 - Xabi strzela w mur, niezorientowana drużyna Hull jest bezradna przy dobitce, 2 - Skrtelowi koszmarnie z nogi schodzi piłka, ale we właściwym miejscu jest Kuyt i pada bramka, 3 - Strzał po rykoszecie, powtarzam po rykoszecie ledwo co wybija Myhill i znowu Kuyt do pustej. Dzisiaj tylko trzech graczy jako tako próbowało walczyć na tym boisku - Alonso, Kuyt, Benayoun. Nawet Torres był jakiś niemrawy. Reina tak samo jak przez cały sezon cholernie niepewnie. Skrtel tylko prowokował napastników gospodarzy. Lucas Leiva - temu panu należy już chyba podziękować i zaśpiewać mu "Do widzenia, dziewczyno ma, o perłowych włosach jak mgła" Jego poziom gry można porównać z wypocinami Andyego Selvy. Gra w tym San Marino, oj gra tylko bramek brak. A Lucas? Gra w Liverpoolu, oj gra, tylko co z tego, zajmuje miejsce, na którym powinien grać Gerrard, jak nie Gerrard to Babel. Jak nie Babel to El Zhar (Choć obaj to jednak skrzydłowi). Wszyscy tylko nie Lucas. Po tym meczu stwierdziłem że cudów nie ma. MU nie straci punktów z nikim, oprócz Arsenalu z Andriejem, który jest nieprzewidywalny. Liverpool i tak dobrze gra w lidze w tym sezonie. Choć marzy mi się mistrzostwo po tak długiej przerwie marzenia muszę odłożyć na kolejny rok. Ale jeśli Liverpool zajmie 2 miejsce w lidze też nie będę rozpaczał. W końcu jak to mawiał Leo "krok po kroku". Pozdro
Gra w Liverpoolu, oj gra, tylko co z tego, zajmuje miejsce, na którym powinien grać Gerrard, jak nie Gerrard to Babel. Jak nie Babel to El Zhar (Choć obaj to jednak skrzydłowi)
1. Gerrard jest kontuzjowany,
2. Babel sobie na skrzydle nie radzi to co dopiero w calkiej nowej roli (czyt, środkowy pomocnik)
3. El Zahar to skrzydłowy (ma talent, ale teraz gra bardzo przeciętnie).
Meczu z Hull nie widziałem wiec przemilczę.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum