Przez cały mecz The Reds zapieprzali żeby powiększyć prowadzenie i dostali gola od Riise w osttniej minucie, wielki pech LFC. Swoją drogą wspaniałe ukoronowanie fatalnego sezonu Norwega
Wydaje mi się, że dalej przejdzie CFC, chyba, że na SB przegrają lub zremisują tak frajersko jak LFC na Anfield.
Aż doła złapałem, smutno, przykro i łza się w oku kręci...
YNWA Liam!
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Ostatnio zmieniony przez Fler Pon Maj 05, 2008 09:54, w całości zmieniany 2 razy
Szkoda że LFC przegrał wczorajsze spotkanie. Bardzo liczyłem że zobaczę The Reds w finale LM, ale niestety tak się nie stało. Wczoraj mecz był dosyć zacięty i wyrównany do momentu dogrywki... ten sezon, niestety, bez żadnego trofeum dla LFC
_________________ Zdzichu.Fotopic.Net Zapraszam do oglądania mojej kolekcjii autografów!!
WIELKIE ZAGŁĘBIE LUBIN!
Ostatnio zmieniony przez zdzichu Czw Maj 01, 2008 08:08, w całości zmieniany 1 raz
Tak wiec Liverpool poległ w półfinale z Chelsea. Pierwsza polowa w wykonaniu LFC była po prostu tragiczna, jakby drużyna grała ze sobą pierwszy raz i sie kompletnie nie znała, jednym słowem 0 porozumienia, fatalnie grały skrzydła (Yossi, Kuyt) i lewa obrona (Riise) a na dodatek kontuzje złapał nasz słowacki obrońca Skrtel i zastąpił go Hyypia (który potem faulował Ballacka w polu karnym).
Nie wiem co Benitez powiedział w im w szatni ale na droga polowe wyszła kompletnie inna drużyna. Najpierw fatalnie prezentujący sie Yossi zaliczył piękną asystę i gola strzelił niewidoczny Torres. Po tym golu bylem niemal pewny awansu. Pierwsza polowe dogrywek Liverpool zaczął dobrze, kontrolował grę, ale potem ten karny i Lampard który pomylić sie nie mógł. Po paru minutach było już 3:1 po bramce Drogby i bilety Moskwa odeszły bardzo daleko.
W końcówce Liverpool zdołał nawiązać walkę i gola strzelił Babel.
Zaryzykuję stwierdzenie że Benitez ma duży wpływ na porażkę poprzez błędne decyzje takie jak wystawienie Riise , brak Pennanta od pierwszych minut i wpuszczenie Babela tak późno.
Chociaż oczywiście nie mógł przewidzieć kontuzji Torresa (co wg mnie miało kolosalny wpływ na porażkę, oraz Skrtela co również baaardzo osłabiło obronę) ale co by nie było bardzo szanuje Beniteza i nie wyobrażam sobie kogoś innego na jego stanowisku.
Nie jestem zły, mam nadzieje ze Chelsea w finale rozprawi sie z Mułami i naprawdę życzę im tego z całego serca, w Moskwie będę kibicował Chelsea i jestem pewny ze debils polegną. Dziękuje za walkę do samego końca, do ostatniej sekundy meczu
Po takim meczu jeszcze bardziej ściskają sie więzi między LFC->kibic, tak jest tez w moim przypadku.
Agresor w SB napisał/a:
A jednak YWA,
Nic bardziej błędnego, po takim meczu aż chce sie powiedzieć You'll Never Walk Alone.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Ostatnio zmieniony przez Fler Czw Maj 01, 2008 13:50, w całości zmieniany 3 razy
No i Grantowi udało się dokonać tego, czego Mourinho nie umiał przy dwóch podejściach. Może Avram nie jest aż takim złym treneram
Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, ale tak jak Fler myślę, że gdyby nie kontuzja Torresa to mocz potoczyłby się inaczej ale złapał kontuzję i nie ma co gdybać. W 1 połowie dominowail The Blues a w 2 LFC. Ładny gol Babela w dogrywce Drogba pociągnął CFC do zwycięstwa. Ciekawe co będzie jak odejdzie z CFC. Szykuje się ciekawy finał w którym stawiam i kibicuję Chelsea.
Taki Liverpool aż chce się oglądać, po zobaczeniu wyjściowego składu myślałem że, będzie jak zawsze ale na szczęście się pomyliłem. Świetnie Rafa dziś dobrał skład no i te świetne zmiany! Po pierwszych 5 minutach wszystko wskazywało na kolejny blamaż Liverpoolu i wysoką porażkę ale na szczęście ataki LFC były coraz groźniejsze i MU tak niską porażkę zawdzięcza tylko nieudolności Kuyta (jak on w tych dwóch akcjach spudłował zastanawiam się do teraz) i Keane. Świetnie pokazał się nowy nabytek Rafy Riera, który kręcił obrońcami MU jak chciał i przyćmił ponad dwa razy droższego Berbatowa. Najlepszym zawodnikiem na boisku obok Riery był oczywiście niesamowity w destrukcji i nawet w ofensywie Mascherano. Ogólnie tak świetnie grającego Liverpoolu nie widziałem dawno (chyba od 1/2 LM z Chelsea) i tak nieudolnego (bez obrazy) Manchasteru również. Najbardziej cieszy mnie że, Liverpool udowodnił wszystkim którzy myśleli że, 90% siły LFC to Gerrard i Torres, jak bardzo się mylili.
Bardziej rozpisywać mi się nie chce ale uważam że, to będzie ten przełomowy sezon w wykonaniu LFC i w końcu włączy się na dobre do walki o Premier League.
Rudy w SB napisał/a:
<pociesza> Następny raz MU wygra!
Oj mylisz się, ale czas pokaże.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Ostatnio zmieniony przez Fler Sob Wrz 13, 2008 17:00, w całości zmieniany 1 raz
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Sezon już wystartował dawno temu a tutaj taka cisza.
Skoro żaden kibic MU nie krytykował tutaj niczego od startu sezonu to jestem dobrej myśli i może teraz uda się zająć miejsce w pierwszej 2. Spotkań chyba opisywać nie muszę bo od tego są serwisy ale fani Liverpoolu na brak emocji narzekać nie mogą bo 2 ostatnie mecze to istne horrory i Kuyt za każdym razem ratował nam tyłek. Teraz czekam z niecierpliwością na mecz z Atletico i na to co zaprezentują Luis Gracia i Flo przeciw swoim starym kolegom z drużyny. Torres niestety nie wystąpi co odejmie trochę smaku temu spotkaniu ale napewno nie szans na zwycięstwo The Reds.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Po słabym meczu z WHU Liverpool zdobył lidera PL, martwi mnie styl gry LFC bo ostatnie 3-4 mecze to koszmar. Keane pokazał różnicę tych 10 ml euro miedzy nim a Berbatovem, jak dla mnie to niewypał roku w Premier League. Następną bardzo złą wiadomością jest kolejna kontuzja Torresa no i Riera stracił formę z początku sezonu. Chodź nie widzę grudnia zbyt kolorowo to mam nadzieje ze, w tym roku Liverpool nie odpadnie już w zimie z walki o mistrzostwo.
zapraszam do dyskusji.
_________________ \\\"- I tak nie umiał grać. Chciałem go do drużyny rezerw! - Bill Shankly na temat zawodnika Celticu - Lou Macari, który zlekceważył Liverpool, faworyzując Manchester United w sprawie ewentualnego transferu.\\\"
Liverpool jak dla mnie spisuje się na razie nieźle. Wiele dobrych meczów w lidze, Liga Mistrzów też na razie nie sprawia graczom Rafy problemów. Teraz jednak, jak mówi Fler, będzie najtrudniejszy okres dla zawodników The Reds. Kontuzja świetnego Torresa, który jest chyba jedynym regularnym piłkarzem, który strzela. Teraz cała odpowiedzialność spadnie za Gerrarda. Liczę jednak, że te osłabienia nie odbiją się znacznie na wynikach LFC - kibicuję im, bo już dawno nie wygrali Premiership.
Off Topic:
Lech przegrywa
_________________
Official Fan Club GTW
Michael900 | Mani | Gelu
Www.Fcb24.Com -> najlepszy serwis w Polsce o FC Barcelona!
Wszystko to raczej przez przemęczenie. Niedawno grali rewelacyjnie, a teraz? Na dodatek kontuzja Torresa i brak formy kilku zawodników. Teraz czekają ich mecze z Blackburn Rovers i PSV. Zobaczymy co zaprezentują.
Najciekawiej zapowiadające się spotkanie tej kolejki ligi angielskiej. W Arsenalu zgodnie z przewidywaniami młodzież nie daje jednaj rady.Zaledwie 5 miejsce w tabeli i brak ustabilizowanej formy nie pozwalają Kanonierą włączyć się do walki o mistrzostwo.W Liverpoolu mówią jak nie teraz to kiedy? Wprawdzie gra gości jest zazwyczaj mało porywająca, ale stabilna i równa forma czy brak więszych przestojów pozwalają im zajmować pozycję lidera. Arsenal mimo wszystko jest zawsze nieobliczalny i ciężko przewidzień kto wygra. Osobiście myślę, iż obydwie drużyny będą grały o komplet punktów i remisu raczej nie zobaczymy.
W Liverpoolu zacierają ręce, gdyż istnieje szansa na zwiększenie przewagi nad Chelsea i Manchetsterem bowiem te drużyny stoczą pojedynek między sobą. The Reds są w dobrej formie i nie przegrali już 9 spotkań ligowych z rzędu. Po za tym grają na wyjeździe co również jest atutem, gdyż ostatnio na własnym terenie bardzo dużo remisowali. Stoke przegrało ostatnie 3 spotkania w Premiership. Jest to słaba drużyna, ale za to potrafiąca wykorzystać atut własnego boiska lecz myślę, iż ten atut to za mało by pokusić się o urwanie punktów liderowi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum