bez jakiegokolwiek treningu nawet nie wiedzialem, ze cos takiego jest, teraz o tym przeczytalem zdarzylo mi sie, pomyslalem - fajne i sie nad tym niezastanawialem. a z tym oobe to nie chce probowac
Profil: Autografy uczestników MŚ
Kolekcjoner od: 08.2006
Wiek: 19 Dołączył: 18 Paź 2006 Posty: 1947 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 11:59
lukasz2146 napisał/a:
A ile trzeba ćwiczyć żeby wejść w ten stan?
Po około tygodniu widać pierwsze efekty (robisz RT w śnie, ale zaraz Cię wywala do rzeczywistości). Ale trzeba więcej poćwiczyć, żeby dłużej utrzymać ten stan w śnie.
Profil: Autografy uczestników MŚ
Kolekcjoner od: 08.2006
Wiek: 19 Dołączył: 18 Paź 2006 Posty: 1947 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 12:20
stoper napisał/a:
chociaz w te wakacje to watpie, bo sie w ogole nie wysypiam ...
W takim razie o LD będzie ciężko . Sny występują w fazie REM, która poprzedzona fazą NREM (głęboki sen), w której nie poruszają Ci się gałki oczne, czyli nie występują sny.
Możesz np. spać do 6 rano i nie mieć snów, a on 6-9 mieć wyrazisty sen .
A skoro się nie wysypiasz, to lepiej odłóż to LD na kiedy indziej, bo to podobno też wyczerpuje (człowiek jest niewyspany).
_________________
Ostatnio zmieniony przez gelu Sob Lip 25, 2009 12:21, w całości zmieniany 1 raz
wiem wlasnie o tym a teraz wakacje, spie w jednym pokoju z bratem (on na podlodze jbc) i o 8 juz wlacza kompa zeby grac :/ a ja ide spac o 2 bo zwykle do tej godziny ogladam filmy.
ostatni raz zdarzylo mi sie ld chyba w gimnazjum, bo wtedy zawsze w soboty sie wysypialem mocno. i wlasnie tak kolo 8-9 mialem to ld
Profil: Autografy uczestników MŚ
Kolekcjoner od: 08.2006
Wiek: 19 Dołączył: 18 Paź 2006 Posty: 1947 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 12:34
Ja parę miesięcy temu miałem coś w rodzaju niepełnego LD.
Śniła mi się córka mojej kuzynki (ma jakiś roczek). Kuzynka trzymała ją na rękach, a ona wyciągała do mnie rękę. Popatrzyłem na nią, zauważyłem sześć palców. Popatrzyłem w inne miejsce i znowu na tą rękę. Miała teraz trzy palce. Pomyślałem "Coś tu jest nie tak... Kurde, to jest chyba LD ", ale później (w śnie) stwierdziłem, że mi się nie chce i że śnię dalej... Zachowałem się idiotycznie - już prawie odzyskałem świadomość i to zmarnowałem. Rano byłem wkurzony na siebie , a raczej na swoją podświadomość.
stoper napisał/a:
ostatni raz zdarzylo mi sie ld chyba w gimnazjum, bo wtedy zawsze w soboty sie wysypialem mocno. i wlasnie tak kolo 8-9 mialem to ld
A co dokładnie robiłeś podczas tego LD? (chyba, że jest to niemoralne, to lepiej nie pisz )
_________________
Ostatnio zmieniony przez gelu Sob Lip 25, 2009 12:37, w całości zmieniany 4 razy
Profil: Autografy uczestników MŚ
Kolekcjoner od: 08.2006
Wiek: 19 Dołączył: 18 Paź 2006 Posty: 1947 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 12:54
Moim zdaniem najlepsza jest metoda autosugestii i trenowania RT w trakcie dnia, żeby Ci to weszło w nawyk i żebyś zrobił to we śnie.
Autosugestia polega na gadaniu do siebie przed zaśnięciem coś w stylu "Dzisiaj jak będę śnił to rozpoznam, że to sen", "Dzisiaj podczas snu popatrzę sobie na ręce".
Po tygodniu jak wcześniej pisałem powinny wystąpić pierwsze efekty naszego treningu. I nie można się zrażać, że np. przez tydzień trenowało się RT i to nie przynosi żadnych skutków .
Dziennik snów też można prowadzić. To jest niekiedy pomocne. Kiedy zbierzesz już np. 10 snów, to po przeczytaniu ich, być może znajdziesz wspólne części swoich snów (np. w co drugim powtarza się ten sam dom, albo zegar, itp). Dzięki temu też możesz rozpoznać sen, czyli wejść w LD.
Wlasnie przeczytałem na forum które było podane na początku tematu, że podczas pobytu poza ciałem może wejść w nas zły duch i nas opętać? Czy to prawda?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum